2006-06-16 12:07:54
bliskość, namiętność, zaangażowanie...
"Miłość jest wtedy...,gdy leżę koło Ciebie i przytulam się...
Miłość jest wtedy..., gdy rozpoznaję Twoje kroki na schodach...
Gdy kocham się z Tobą na plaży
i dotykam Twojej skóry oblepionej piaskiem...
Gdy we włosach Twoich wyczuwam zapach morza...
Gdy wiem, że nie śniłem o nikim innym jak o Tobie,
I stają się niebem Twoje oczy... a usta chlebem.
Gdy widzę cię w kolorach sepii, leżącą na mokrym piasku...
Miłość jest wtedy..., gdy wiem co Cię denerwuje...
Miłość jest wtedy..., gdy Twój zapach na ulicy odnajduje..
Gdy siedzisz mokra na kamieniu i przytulam cię nagą ,bo Ci zimno.
Gdy między mokrymi puklami Twoich włosów umiera słońce...
Gdy wiem, że tylko Tobie ufam i tylko ty mnie akceptujesz...
I stajesz się kamieniem u szyi... i skrzydłami u ramion
Gdy przeszywasz mnie niebieskim kolorem, wylewając słone łezki.
A tak naprawdę, to miłość jest wtedy, gdy stajesz się moim przyjacielem i zrobił bym dla Ciebie tak wiele...
Miłość jest wtedy...,gdy słucham Twego serca..
Miłość jest wtedy...,gdy smakują mi Twoje łzy
Gdy siedzisz przy stole i patrzę jak jesz...
i patrzę jak pijesz wino czerwone..
Gdy w Twoich oczach blask świecy się odbija...
Gdy przypominasz mi dobre chwile...
I jesteś więzieniem... i sposobem na życie.
Gdy pływasz w złotych liściach, uśmiechasz się do mnie...
Miłość jest wtedy...,gdy oddałbym Ci swoją krew
Miłość jest wtedy...,gdy wiem że oddam życie za Ciebie
Gdy nie złościsz się, kiedy milczę..., bo nie wiem czemu nie płaczę.
Gdy umierasz, umiera część mnie razem z Tobą...
Gdy wiem ,że tak musi być, choć tego nie chcę.
I zamykam Twoje oczy, co były niebem...
a milczą usta co były chlebem
Gdy wysychają na zawsze twoje łzy ,a ja nie jestem zły...
A tak naprawdę, to miłość jest wtedy, gdy stajesz się moim przyjacielem i zrobił bym dla Ciebie tak wiele...
Miłość jest wtedy...,gdy mnie akceptujesz
Miłość jest wtedy...,gdy ocierasz moje łzy
Gdy siedząc w wannie z gorącą wodą, robisz mi miejsce
Gdy mi ufasz jak mnie nie ma...
Gdy w środku nocy robisz mi herbatę...
I cię męczę... i uszczęśliwiam
Gdy milczę i myślę, Ty mi towarzyszysz
Miłość jest wtedy... gdy śpisz koło mnie
Miłość jest wtedy... gdy jestem stary a Ty mówisz mój kochany
Gdy dajesz mi szczęście, jakiego nikt nie daje...
Gdy płaczesz, widząc jak ja płaczę...
Gdy wiesz to, czego inni nie wiedzą
I kończąc grę u zmierzchu życia...
Wiesz, że zagrałabyś raz jeszcze
Gdy jesteś ze mną szczera,
bo wiesz, że wszystko możesz mi powiedzieć
A tak naprawdę, to miłość jest wtedy,
gdy staję się twoim przyjacielem
i zrobiła byś dla mnie tak wiele...''

skomentuj (2)

2006-03-31 21:09:23
...
- Powiedz mi, jak mnie kochasz.
- Powiem.
- Więc?
- Kocham cię w słońcu. I przy blasku świec.
Kocham cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na początku.
I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
- A latem jak mnie kochasz?
- Jak treść lata.
- A jesienią, gdy chmurki i humorki?
- Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
- A gdy zima posrebrzy ramy okien?
- Zimą kocham cię jak wesoły ogień.
Blisko przy twoim sercu. Koło niego.
A za oknami śnieg. Wrony na śniegu

skomentuj (4)

2005-12-19 18:59:32
BAJKA
Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo,
jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:
- Pobawmy się w chowanego!
Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a
Ciekawość, nie mogąc się powstrzymać, spytała
z typowym dla siebie zainteresowaniem:
- W chowanego? A co to takiego?
- To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż
ja zakryję sobie oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W
międzyczasie wy wszyscy dobrze się schowacie, a gdy skończę liczyć,
moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze z was, na którego
kryjówkę trafię, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.
Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii,
Radość podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a nawet Apatię, której nigdy niczym nie dało się
zainteresować
Jednakże nie wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wolała się
nie chować, w końcu i tak zawsze ją odkrywano. Duma stwierdziła, że zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w głębi duszy gryzło ją, iż
pomysł wyszedł od kogo innego. Tchórzostwo z kolei nie chciało
ryzykować.
- Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy
lepszy napotkany kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość
ukryła się w cieniu Triumfu, który z kolei wspiął się o własnych
siłach hen! na sam szczyt najwyższego drzewa. Wspaniałomyślność
długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż
wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół:
krystalicznie czyste jezioro było wymarzonym miejscem dla
Piękności, dziupla - w sam raz dla Nieśmiałości, motyle skrzydła
stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał się natomiast
najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za
promyczkiem słońca.
Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniałe miejsce:
wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko,
tylko dla niego. Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może
skłamało i tak naprawdę ukryło się za tęczą? Pasja i Pożądanie w
porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek wulkanu. Niestety
wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to
przecież mało ważne.
Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć
tysięcy dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie
zdołała znaleźć sobie odpowiedniego miejsca. W ostatniej chwili
odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się wśród ich
krzaczków.
- Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania.
Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej
Lenistwo. Chwilę potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z
Panem Bogiem. W ryku wulkanów wyczuło natomiast obecność Pasji i
Pożądania. Następnie, przez przypadek, odnalazło Zazdrość, co
szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie trzeba było
wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os.
Trochę zmęczone szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwilę nad
stawkiem i w ten sposób znalazło Piękność. Jeszcze łatwiejsze
okazało się odnalezienie Wątpliwości, która, niestety, nie
potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się ukryć.
W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: talent wśród świeżych
ziół, Smutek - w przepastnej jaskini,
a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż bawi się w
chowanego.
Do znalezienia pozostała tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za
każde drzewko, sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach
gór i już, już miało się poddać, gdy odkryło niewielki różany
zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać gałązki... Wtem wszyscy
usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe
nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu
zrobiło się niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać
o przebaczenie, aż w końcu poprzysięgło zostać przewodnikiem
ślepej z jego winy przyjaciółki.
I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy
bawiono się na Ziemi w chowanego, Miłość jest ślepa
i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo...

skomentuj (6)

2005-09-12 12:44:05
WAKACJE WAKACJE ;]
Ależ miło odpoczywać sobie przez kilka miesięcy :D Zastanawiam sie teraz jak ja przeżyje kiedy znowu będę musiała wcześnie wstawać i pędzić na uczelnie... ehh Ale jeszcze się tym nie przejmuje bo zostało mi ponad pół miesiąca lenistwa :P Choć lenistwa nie tak do końca, bo swój czas całkiem dobrze sobie pożytkuje :P To wypad pod namioty, ognisko, dyskoteka lub odwiedziny u przyjaciół. Pod namiotami zawsze mamy ciekawe przygody ;p Bo nie ma to jak "wsiury w fioletowych ortalionowych dresach" lub wypad na huśtawki w środku nocy :D A ostatnio niezapomniane było wesele. W tym miejscu wszystkiego naj dla Kasi i Arka :)) bo zabawe zagwarantowali przednią :P Chyba więcej nie będę się tu już rozpisywać tylko pozdrowionka jeszcze, dla Daniela ;* Basi (poniedziałkowe akcje) Bernadki, Miki (jak nie możesz to nie pij) Forsy (znowu będę musiał ją umyć) i wielu innych których nie chce mi się wymieniać :P wybaczcie ;)) Papateczki
skomentuj (2)

2005-07-07 16:25:16
;)))))
Ach, nareszcie spokojne wakacje :D I wszystko w miare dobrze się układa! Maturka zdana doskonale i część problemów się porozwiązywała. Żeby teraz jeszcze ładna pogoda była i wypaliły planowane wyjazdy i imprezki. A tych ostatnio nawet nie brakuje :] Hehe dzięki nim zrobiłam kilka przekrętów i tak to życie płynie kolorowo :P A ciągle zapowiadają się nowe imprezki i to jeszcze ciekawsze :D Więc jak coś nowego się wydarzy to dam znać a teraz pozdrawiam Was gorąco, papateczki :)* I komentować, nie tak jak ostatnio :P
skomentuj (4)

2005-06-01 10:21:02
...???...
Godz. 1:57
Wysłano do A., E., T.

Czy nie myślisz czasem, że prawdziwe jest powiedzenie, że pies jest NAJWIERNIEJSZYM przyjacielem człowieka?... Bo ja chyba im bardziej poznaje ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta... Już chyba nigdy nie będę umiała wierzyć, nie będę chciała do końca zaufać by zawsze móc wyjść jak najmniej zraniona... Sory, że Ci to pisze (i to jeszcze teraz) nie musisz odpisywać i możesz myśleć, że jestem psychiczna, jednak chciałabym wiedzieć co na ten temat sądzisz... Miłej nocy


Od A.
Ludzie są często nielogiczni dbają tylko o swoje interesy- KOCHAJ ich MIMO wszystko! Czasem tak jest, że ktoś rani, ale to nie znaczy, że wszyscy tacy są. Sama się przekonałam. Bądż prawdziwa bo są tacy, którzy Ci ufają, bądź czysta bo są tacy co troszczą się o Ciebie, bądź silna, bo wiele trzeba wycierpieć! Bądź odważna bo trzeba odważyć się na wiele. Pomyśl: Jak przez jedną osobę stracisz możliwość powiedzenia: dziękuje, że urozmaicasz monotonie mojego dnia. Po zranieniu potrzeba odwagi, ale odwaga to nie brak strachu, to świadomość że coś jest od niego ważniejsze. Powież się Bogu, bo jesteś Jego i On o Tobie nie zapomni!!! On zna Twoje wczoraj, daj Mu swoje dzisiaj, a On zadba o Twoje jutro. Kolorowych snów, niech Ci Pan błogosławi...


Dzwoni E.
-Cześć
-Hej
-Co się stało?
-Nie, nic, nic specjalnego
-Jak nic, Ty taka optymistka...
-To nie jest romowa na telefon..


Od T.
Na kim się zawiodłaś?... Ja też tak czasem myśle i raczej nie jestem ufny w stosunku do ludzi. Napisze Ci może dzisiaj więcej na ten temat bo jest w sumie o czym pisać ze swojego doświadczenia. Ale cóż takie życie...
...
...
...
skomentuj (1)

2005-05-17 20:30:58
Hobby??
Nareszcie po maturach koniec stresu (no może jeszcze troszkę się zdarzy kiedy trzeba będzie dostać się na studia :/) wreszcie zasłużone i długo oczekiwane wakacje!! No i oczywiście piękne kolorowe plany na spędzanie wolnego czasu :D.
Ale nie o tym ma być moja notka. Dzisiaj obejrzałam "Klatke" film Sylwestra Latkowsiego. Movie ten przedstawia faktyczne zdarzenia i życie tzw. chuliganów- kibiców. Są także fragmenty z nielegalnych walk z tytułowych klatek. Jak dla mnie istna patologia i kult przemocy. Najdziwniejsza była dla mnie wypowiedź jednego z uczestników takich "ustawek" dla mnie to hobby, oderwanie się od rzeczywistości, przyjemność... Na początku filmu, kiedy widziałam grupki ludzi umawiających się miedzy sobą by się bić bo kibicują przeciwnym klubom byłam zirytowana jak można być tak durnym, tym bardziej, że w pewnym momencie został pokazany grób chłopaka który zginą w tej walce... później Ci ludzie wydali mi się żałośni... Jaką wogóle oni mają hierarchie wartości, jakie idee wiodą ich do takich czynów... Nie potrafie tego zrozumieć, współczuje im bo niektórzy już się chyba od tego uzależnili, a jeszcze bardziej współczuje ich rodzinom...
PS. Jeden z "kibiców" skończył studia resocjalizacji…

skomentuj (2)



| BOOK |

FRIENDS:

blogi znajomych:)
blogos marka kolegi z gimnazjum
blogosek beci i i blog siostry basi czyli berni ;)
blożek basieńki czyli bozek basieńki:P
blog dr ormucha:) czyli blog błażeja
blog miki:) spoxsik blożek super koleżanki:P
blog wstrętnego chłopczyka dzięki któremu wsumie naszła mnie ochota żeby mieć swój blig:P
bog magdy siostry Mikusi


Design by NORMAL


NEVER EVER:

2006
czerwiec
marzec
2005
grudzień
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
luty
2003
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień